• Wpisów:48
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 13:38
  • Licznik odwiedzin:44 624 / 3584 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jeżeli Chrystus panuje jako najwyższy autorytet nad Swoim królestwem, a my jesteśmy Jego poddanymi, to nasze życie musi być kierowane przez Niego.
Co to dokładnie znaczy być kierowanym przez Jezusa?
Według słownika, oznacza to prowadzenie, kierowanie, kontrolowanie działania i zachowania tych, którzy podlegają temu autorytetowi. Krótko mówiąc, Jezus musi mieć kontrolę nad wszystkimi naszymi czynami i zachowaniem, włączając w to każdą myśl, słowo i czyn.
Jezus również panuje nad narodami świata. Biblia mówi nam: „ Panuje w mocy swej na wieki. Oczy jego patrzą na narody, Aby nie powstawali przeciwko niemu buntownicy” (Psalm 66:7). „Pan na niebiosach utwierdził swój tron, a królestwo jego panuje nad wszystkim” (Psalm 103:19).
Nie dajcie się oszukiwać – nasz kraj nie jest rządzony przez Republikanów, Demokratów czy inne ludzkie władze. Nie jest też kontrolowany przez Wall Street czy wielkie jednostki finansowe. Żadna siła, ziemska czy nadprzyrodzona nie rządzi Ameryką czy jakimś innym narodem. Tylko Bóg tym kieruje. On siedzi jako Król królów i Pan panów i panuje nad wszelkim stworzeniem ze Swojego niebiańskiego tronu.
W całej Ameryce widzimy straszne zepsucie moralne, rozwój okultyzmu, szerzące się dewiacje seksualne i szalejący „bez skrępowania” ateizm. Niektórzy chrześcijanie boją się, że hordy piekła powoli przejmują nasz naród i ustanawiają szatańskie królestwo ciemności.
Nie musimy się martwić. Izajasz zapewnia nas: „Pan złamał laskę bezbożnych, berło tyranów...
O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści. Ci, którzy cię widzą, spoglądają na ciebie, przypatrują ci się uważnie: Czy to jest ten mąż, który był postrachem ziemi, trząsł królestwami? „ (Izajasz 14:5, 12, 15-16).
Kochani, nasz Bóg nie obawia się szatana ani troszkę. On się nie dręczy tym, co my widzimy jako zło, które opanowuje nasz naród. Na jedno słowo z ust Pana szatan zniknie na zawsze i będzie dręczony przez całą wieczność. Dlatego nie mamy się bać złego.
Bóg nie panuje w żadnym innym królestwie tak niepodzielnie i potężnie, jak w Swoim własnym królestwie – tym, które ustanowił w sercach swojego ludu.
Jezus powiedział: „Oto królestwo Boże jest wpośród was” (Łukasza 17:21). Właśnie w tym królestwie – sferze naszych serc – Chrystus panuje jako najwyższy nad swoim ludem, prowadzi nas, uzdrawia, kieruje naszym działaniem i zachowaniem.
„Potężna będzie władza i pokój bez końca” (Izajasz 9:6). Ten werset mówi o nieskończonym panowaniu Jezusa przez całą wieczność. Tak, to ma też inne ważne znaczenie: musimy zawsze zwiększać nasze poddanie pod panowanie naszego Króla.
Czy możesz uczciwie powiedzieć, że dzień po dniu panowanie Jezusa nad tobą się zwiększa?
Czy twoje zachowanie jest coraz bardziej poddane pod Jego autorytet?
Może zastanawiasz się – jeżeli Jezus jest w niebie i panuje w całym autorytecie po prawicy Ojca, to w jaki sposób sprawuje rządy w Swoim królestwie na ziemi? Odpowiedź znajdujemy w Liście do Hebrajczyków. Autor mówi nam, że w Starym Testamencie Bóg przemawiał do swojego ludu poprzez proroków, ale dzisiaj Pan zdecydował się przemawiać przez Swojego Syna (zobacz Hebr. 1:1-2).
Jezus jest wyrażeniem Bożego poselstwa dla nas - boskim Słowem, które stało się ciałem. Z kolei Ojciec posłał Ducha Świętego dla nas, aby nam przypominał Słowa Jezusa, które mówił będąc na ziemi. Tak więc Jezus rządzi nami poprzez zapisane, objawione Słowo Boga. Biblia jest berłem naszego władcy, poprzez które On oznajmia nam Swoje Słowo.
Jeżeli chcesz posłuchać świadectwa człowieka, którym kierowało zapisane Boże Słowo, to możesz to znaleźć w Psalmie 119:11: „W sercu moim przechowuję Słowo Twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie.” (Zobacz też wersety 123,133,162).
 

 
W Dziejach Apostolskich 13:38 zawarta jest obietnica: „Niech więc będzie wam wiadomo, bracia, że zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów przez Jezusa.”

Czym jest przebaczenie i dlaczego go potrzebujesz?

Słowo „przebaczyć” oznacza puścić w niepamięć, wybaczyć, umorzyć długi. Kiedy kogoś skrzywdzimy, chcemy, by nam przebaczono aby relacje z osobą skrzywdzoną były naprawione. Przebaczenie nie jest niczym oczywistym. Nikt nie zasługuje na przebaczenie. Wypływa ono z miłości, litości i łaski. Przebaczenie jest decyzją, by nie żywić więcej urazy do drugiej osoby, bez względu na to, co ona nam zrobiła.

Biblia mówi nam, że wszyscy potrzebujemy Bożego przebaczenia. Wszyscy zgrzeszyliśmy. W Księdze Koheleta czytamy: „Bo nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by zawsze postępował dobrze, a nigdy nie zgrzeszył.” W 1 List św. Jana 1:8 padają słowa: „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy.” Każdy grzech jest ostatecznie czynem wypływającym z buntu przeciwko Bogu (Psalm 51.4). W wyniku tego rozpaczliwie potrzebujemy Bożego przebaczenia. Jeśli Bóg nie przebaczy nam grzechów, wieczność spędzimy cierpiąc za nasze grzechy (Ewangelia wg św. Mateusza 25:46, i wg św. Jana 3:36).

Przebaczenie: jak mogę je otrzymać?

Możemy być wdzięczni Bogu za jego miłość i litość. On chce przebaczyć nam nasze grzechy! W 2 Liście św. Piotra apostoł wspomina: „... ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia.” Bóg chce nam przebaczyć, więc umożliwił nam przebaczenie.

Jedyną sprawiedliwą karą za grzech jest śmierć. Pierwsza część 23 wersetu 6 rozdziału Listu św. Pawła do Rzymian brzmi: „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć"... Żyjąc w grzechu zasłużyliśmy na wieczne potępienie. Bóg miał doskonały plan, by umożliwić nam przebaczenie. W nim stał się człowiekiem w osobie Jezusa Chrystusa (Ewangelia wg św. Jana 1:1-14). Jezus zmarł na krzyżu przejmując karę, na którą my zasłużyliśmy- śmierć. 2 List św. Pawła do Koryntian 5:21 naucza, że „Bóg dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.” Jezus umarł na krzyżu biorąc na siebie karę, na którą my zasługiwaliśmy! Ponieważ Jezus jest Bogiem, jego śmierć stanowi ofiarę za grzechy całej ludzkości. W 1 Liście św. Jana 2:2 padają słowa: „On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.” Jezus zmartwychwstał ogłaszając swoje zwycięstwo nad grzechem i śmiecią (1 List św. Pawła do Koryntian 15:1-28). Chwała Bogu, poprzez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa druga część 23 wersetu 6 rozdziału Listu św. Pawła do Rzymian jest prawdą, „a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”

Czy potrzebujesz przebaczenia grzechów? Czy dokucza Ci poczucie winy które ciągle wraca? Przebaczenie grzechów jest dla Ciebie, jeśli uwierzysz w Jezusa Chrystusa i uznasz Go za swojego Zbawiciela. W Liście św. Pawła do Efezjan 1:7 jest mowa o tym, że „W Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski.” Jezus spłacił za nas nasze długi, tak, by Bóg mógł nam przebaczyć. Wszystko, co musisz zrobić, to poprosić Boga by przebaczył Ci przez Jezusa, uwierzyć, że Jezus umarł, byś miał przebaczenie – i Bóg Ci przebaczy! Ewangelia św. Jana 3:16-17 zawiera cudowną obietnicę: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.”

Przebaczenie – czy naprawdę tak łatwo je otrzymać?

Tak, naprawdę łatwo jest otrzymać przebaczenie! Nie zasługujesz na Boże przebaczenie. Nie możesz zapłacić za Boże przebaczenie. Możesz je jedynie przyjąć, przez wiarę, dzięki i łasce i litości Boga. Jeśli chcesz uznać Jezusa Chrystusa za swojego Zbawiciela i przyjąć przebaczenie, które Bóg ma dla Ciebie, oto modlitwa, którą możesz się pomodlić. Wypowiedzenie słów tej, ani żadnej innej modlitwy, nie da Ci zbawienia. Ta modlitwa stanowi jedynie sposób, by wyznać Bogu Twoją wiarę w Niego i podziękować mu za zapewnienie nam zbawienia. „Boże, wiem, że zgrzeszyłem przeciwko Tobie i zasługuję na karę. Ale Jezus wziął na siebie karę, na którą zasłużyłem, tak, byś mógł mi przebaczyć, jeśli w Niego uwierzę. Odwracam się od mojego grzechu i ufam, że mnie zbawisz. Dzięki Ci za Twoją cudowną łaskę i przebaczenie! Amen!”

Czy zdecydowałeś się uwierzyć w Jezusa ze względu na to, co przeczytałeś tutaj? Jeśli tak, proszę, kliknij przycisk znajdujący się poniżej „Dziś uwierzyłem w Chrystusa.”
  • awatar Wioletta Sadowska: @amell: tak mają ,lecz nie wiedza że tak naprawdę nic nie mają, są nadzy,ślepi i głusi ,gdyż sam Bóg nazywa to bałwochwalstwem i że bałowchwalca nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego ,tylko czeka go wieczny ogień,potępienia :( Nadzieja nasza jest tylko w Jezusie Chrystusie,to On nas pojednał z Ojcem swoim i tylko On oczyścił nas z grzechów ,teraz tylko powinniśmy wypełniać Wole Boża,byś uczniem Jezusa Chtystusa,aby być zbawionym :) :)
  • awatar Gość: dziś ludzie mają Marię ,świętych zmarłych, a od niedawna Popiełuszkę błogosławionego polityka :) on się za nich będzie modlił o lepsze miejsce przy kotle :D :D :D :)
  • awatar www.za-jezusa-glosem.bloog.pl ZAPRASZAM: Pięknie napisane :) Oby ludzie zrozumieli ze bez Jezusa jest się NICZYM zwykłym pyłkiem na wietrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kto wierzy we mnie,jak powiada Pismo,z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywe.(Jn.7,38)


Kiedyś usłyszałam od pewnego małżeństwa w Jezusie Chrystusie taką mała historię o pewnej zagubionej w tym świecie dziewczynie i dziś pragnę tym z wami się podzielić. Gdy w poczekalniani szpitalnej oczekiwali na informacje od doktora o stanie zdrowia ich syna,u którego wystąpiła wysoka temperatura. Nagle drzwi otworzyły się i lekarz wszedł z młodą kobietą,która miała poważne problemy psychiczne. Okazało się,że właśnie doszło do bójki z jej chłopakiem i bardzo cierpiała w związku z tym,czego doświadczyła. Małżeństwo uznało to za dobra okazję do wręczenia jej książeczki zawierając niektóre fragmenty ze Słowa Bożego. Przyjęła ją,podziękowała im i zaczęła czytać głośno wersety z Biblii. Kiedy natrafiła na tekst który wyżej zamieściłam,zatrzymała się,a następnie powtórzyła go kilka razy.
Czy odczuwała,że potrzebuje wody żywej,źródła siły dla jej duszy?
Aż do tego momentu piła oczywiście tylko ze skażonych zdrojów tego świata. W poszukiwaniu zadowolenia i szczęścia gasiła pragnienie duszy alkoholem. Teraz wydawało się ,że słowa Pana Jezusa wskrzesiły trochę nadziei w jej sercu.
Jak wielu ludzi przypomina tę dziewczynę!Tak bardzo są pogrążeni w ciemności ,alkohol,narkotyki,prostytucja,itd...Są tak wyczerpani i nie wiedzą,co robić – nie widzą żadnej drogi wyjścia. Ale dokładnie dla takich,ludzi,którzy potrzebowali zbawienia,przyszedł Pan Jezus. Jednakże na drodze tych,którzy uważają się w swoich własnych oczach za prawych,ludzi którzy nie potrafią przyznać się do swej nędzy,swoich porażek,do tego,że brodzą w błocie grzechu,lecz którzy znajdują tysiące wytłumaczeń,nadal stoi przeszkoda,by przyjąć zbawienie z ręki Pana Jezusa.
Drogi czytelniku ,jeśli usłyszałeś głos Jezusa który cichutko cię woła i zapragnąłeś w sercu swoim,że powinieneś zmienić swoje dotychczasowe życie,nie zwlekaj ,z tym ,nie odkładaj tego do jutra bo jutro może dla cienie już nigdy nie nadejść,tak możesz więcej nie usłyszeć tego cichego ciepłego glosy ,który DZIŚ CIĘ WOŁA ,pójdź za tym głosem i oddaj się w ręce naszego Zbawiciela Jezusa ,a On cię przyjmie i oczyści cię z wszelkiego zła które ciąży na tobie .
JEZUS CIĘ WOŁA!!!

„Pójdzie do mnie wszyscy,którzy jesteście spracowani i obciążeni,a Ja wam dam ukojenie.
Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie,że jestem cichy i pokornego serca,a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.
Albowiem jarzmo moje jest miłe,a brzemię moje lekkie.”(Mt.11,28-30)
  • awatar Gość: Tak :) bo jak ciało potrzebuje pokarmu cielesnego ,tak nasz Duch potrzebuje pokarmu Duchowego,tej żywej wody :) pozdrawiam :* :* ;)
  • awatar www.za-jezusa-glosem.bloog.pl ZAPRASZAM: i obyśmy ta wodę żywą pili każdego dnia :)Pozdrawiamy serdecznie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jego wola przeciw woli Bożej
Syn zatracenia,przeciwnik,który wyniósł się ponad wszystko,co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci,a nawet zasiądzie z świątyni Bożej,podając się za Boga.(2 Tym.2,3b-4)
O,jakże spadłeś z nieba,ty,gwiazdo jasna,synu jutrzenki!Powalony jesteś na ziemię,pogromco narodów!A przecież to ty mawiałeś w sercu swoim:Wstąpię na niebiosa,swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad,na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków,zrównam się z Najwyższym.

Czyni spustoszenie na ziemi
A oto strącony jesteś do krainy umarłych,na samo dno przepaści. Ci,którzy cię widzą,spoglądają na ciebie,przypatrują ci się uważnie:Czy to jest ten mąż,który był postrachem ziemi,trząsł królestwami?Ziemie obracał w pustkowie,grody jej burzył,swoich jeńców nie wypuszczał na wolność?

Jest obrzydliwością dla Boga
Wszyscy królowie narodów spoczywają w chwale,każdy w swoim grobowcu,a ty zostałeś wyrzucony ze swojego grobu,jak twór obrzydły,pokryty pomordowanymi.
Izajasz 14,12-19a
 

 
Pycha chodzi przed upadkiem,a wyniosłość ducha przed ruiną.(Przyp.16,18)
Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świętości. Zrzuciłem cię na ziemię;postawiłem cię przed królami,aby się z ciebie nagrywali.(Ezech.28,17)

Przeznaczenie zbuntowanego
Zbezcześciłeś moją świątynię z powodu mnóstwa swoich win,przy niegodziwym swoim handlu. Dlatego wywiodłem z ciebie ogień i ten cię strawił;obróciłem cie w popiół na ziemi na oczach wszystkich,którzy cię widzieli. Wszyscy,którzy cię znali pośród ludów,zdumiewali się nad tobą;tałes się odstraszającym przykładem,przepadłeś na wieki.(Ezech.28,18-19)

Każde stworzenie ma być poddane Stwórcy
Służcie Panu z radością,przychodźcie przed oblicze jego z weselem!Wiedzcie,że Pan jest Bogiem!On nas uczynił i do niego należymy,myśmy ludem jego i trzoda pastwiska jego.(Ps.100,2-3)
  • awatar www.za-jezusa-glosem.bloog.pl ZAPRASZAM: gościu a ty chyba w ogóle twarzy nie posiadasz hehehe
  • awatar Gość: @gość: co myślałeś ze będzie zęby szerzyć :D jak widzę zbyt poważną jest kobieta aby tak się śmiała:) :* pozdrowionka pani Wiolu :) ;)
  • awatar Wioletta Sadowska: @gość: kochany gościu :) nie lubię na zdjęciach się śmiać ,zazwyczaj taka minę przybieram aby być trochę poważniejszą :D :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Księga Ezechiela 28,12b-16

Bóg stworzył Lucyfera i powierzył mu bardzo wysokie stanowisko w niebie.
Tak mówi Wszechmogący Pan:Ty,który byłeś odbiciem doskonałości,pełnym, mądrości i skończonego piękna,byłeś w Edenie,ogrodzie Bożym;okryciem twoim były wszelkie drogie kamienie;karneol,topaz i jaspis,chryzolit,beryl i onyks,szafir,rubin i szmaragd;ze złota zrobione były twoje bębenki,a twoje ozdoby zrobiono w dniu,gdy zostałeś stworzony.

Był blisko Bożego tronu
Obok cheruba,który bronił wstępu postawiłem cię;byleś na świętej górze Bożej,przechadzałeś się pośród kamieni ognistych.

Był stworzony doskonałym
Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia,gdy zostałeś stworzony,aż dotąd,gdy odkryto u ciebie niegodziwość.
Bóg usuwa grzech
Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej,a cherub,który bronił wstępu,wygubił cię spośród kamieni ognistych.
 

 
Być wykonawcą woli Bożej

Każdy,kto oddał swoje życie Bogu w pokutnym akcie wyznania grzechów,zamanifestował równocześnie,że pragnie żyć odtąd tylko dla Tego,który tak bardzo go umiłował,że umarł za niego na krzyżu Golgoty.Sam Bóg wzbudza w nas pragnienie posłuszeństwa wobec Jego woli,dla którego zasadniczym motywem jest płynąca ku nam Jego niezgłębiona miłość.Mimo to,czasami bywa jednak w naszym życiu tak,że kluczowe decyzje przejmujemy we własne ręce,czyniąc to,co słuszne jedynie w naszych własnych oczach i wmawiając sobie przy tym nierzadko,że taka właśnie jest wola Boża! B.Pierce powiedział:"Nie proszę Boga,by błogosławił to,co czynię,lecz modlę się,aby mi pomógł czynić to,co On błogosławi."
Oto nastawienie godne naśladowania,w całkowitej harmonii z myślą Boża.
Ileż to razy sami już wybraliśmy własną drogę łudząc się,że tak czy owak Bóg chce,by nasze życie wyglądało tak,jak sobie pookładaliśmy - być może nawet po części według Bożych zasad!
Więcej,może w naszych modlitwach wyrażamy prośbę,by stała się Jego wola,ale czyż nie są to tylko puste słowa?
Przystąpmy przed Boga ze szczerym sercem,nieobłudnie otwarci na Jego działanie i prowadzenie!
To prawda,że posiadamy wolność do rozważnego planowani,szczególnie tam,gdzie to jest nieodzowne,ale niech On,Pan,wszystkim kieruje!Nie sprzeciwiajmy się Jego prowadzeniu,które może wydawać się nam czasem niezrozumiale,niemiłe bądź nawet niesłuszne.Bóg jednak nigdy się nie myli.Zdarza się,że mnoży przeszkody,lecz czyni to,gdy zna koniec naszej drogi,spogląda z góry na nasze życie i wie jak nam przewodzić,byśmy byli szczęśliwi,a poruszając się w bezpiecznych granicach,użyteczni.Oby nasze serca wypełniło szczere zaufanie ku NIEMU!
  • awatar Wioletta Sadowska: @adrian : dziękuję :)
  • awatar Gość: :) :* :* :) :* tysiące całusków dla pani Violi :* :* :* :* :) :D
  • awatar Wioletta Sadowska: @Racjonalista: :) nie wywyższaj się nad innymi,ale do niskich się skłaniaj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jezus,chleb życia

Siedmiokrotnie w Ewangelii Jan znajdujemy wypowiedź o tym, kim jest Pan Jezus Chrystus. W rozdziale 6 Pan mówi o sobie,że jest chlebem życia.
Co jednak należy przez to rozumieć?
Dlaczego porównuje się z chlebem,naszym podstawowym pokarmem?
Oto i sens tego porównania:Jego Osoba jest nam niezbędna tak bardzo,jak codzienny chleb. Nie dla każdego człowieka jest to jasne.
A jak byłoby,gdyby Syn Boży nie stał się człowiekiem?
Gdyby nie przyszedł na tą ziemię i nie oddał za nas swojego życia?
Kto byłby w stanie rozwiązać problem naszej winy?
Kot zostałby naszym Wybawcą?
Gdzie byłaby nadzieja dla poszukujących,zabłąkanych ludzi,dla uginających się pod ciężarem swojej winy?
Tak, bez Pana Jezusa Chrystusa,bez jego odszczepieńczej śmierci na krzyżu Golgoty my ludzie jesteśmy zgubieni,jako bezsilni niewolnicy grzechu znajdujemy się na drodze do piekła – miejsca wiecznego potępienia! Ale Ewangelia świeci jasnym światłem nadziei – mówi,że Chrystus daje życie,wieczne życie!”Kot wierzy w Syna ma żywot wieczny.”
Bóg nie tylko pragnie,by każdemu kto ze skruchą i wiarą do niego przychodzi,dać nowe życie i przyjąć go jako swoje dziecko. On pragnie również,aby Jego odkupieni karmili się Jezusem Chrystusem i w ten sposób zdobywali siłę do praktycznego życia w wierze.
W rzeczywistości przyjmowanie tego pokarmu odbywa się każdego dnia przez modlitwę,przez czytanie Słowa Bożego,przez szczerą społeczność z Panem Jezusem. On jest prawdziwym CHLEBEM ŻYCIA!
  • awatar Wioletta Sadowska: Miło jest w śród tych obelg czytać ,że są osoby,którym podoba się to co tu pisze :) pozdrawiam
  • awatar Gość: Ja bym takich blokował, niech pani od razu kasuje takie brednie które pani wypisują.
  • awatar Wioletta Sadowska: @Khan Abaddon T'an-mo: :) nie gniewam się :) To źle świadczy tylko o tej osobie,boi się ujawnienia i podszyła się pod ciebie ,jak można nazwać taką osobę ? :) ;) pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Pytanie: Co Biblia mówi o chrzcie niemowląt?

Odpowiedź: Jest wiele zamieszania wokół chrztu w wielu chrześcijańskich denominacjach. Jednakże, to nie Biblia jest winna takiemu pomieszanemu wizerunkowi chrztu. Biblia jest całkowicie klarowna w kwestii tego czym jest chrzest, dla kogo on jest i jaką rolę spełnia. W Biblii tylko wierzący, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie byli chrzczeni – jako publiczne świadectwo ich wiary i utożsamienia się z Nim (Dzieje Apostolskie 2:38; Rzymian 6:3-4). Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa po uwierzeniu w Chrystusa. Jest proklamacja wiary w Chrystusa, zaświadczenie o poddaniu się Jemu i zidentyfikowaniu się z Jego śmiercią, pogrzebem, i zmartwychwstaniem.

Mając to na uwadze, chrzest niemowląt nie jest biblijną praktyką. Niemowlę nie może złożyć swojej wiary w Chrystusa. Niemowlę nie potrafi podjąć świadomej decyzji posłuszeństwa Chrystusowi. Niemowlę nie jest w stanie zrozumieć co oznacza chrzest. Biblia nie odnotowuje jakichkolwiek chrztów niemowląt. Metody chrztu poprzez pokropienie lub polewanie wywodzą się właśnie z chrztu niemowląt - ponieważ niemądre i niebezpieczne byłoby zanurzanie ich pod wodą. Nawet te metody nie zgadzają się z Biblią. Jak pokropienie czy polanie może ilustrować śmierć, pogrzeb, i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa?

Wielu chrześcijan praktykuje chrzest niemowląt, ponieważ praktykę tę postrzega jako ekwiwalent obrzezania w Nowym Przymierzu. Z tego punktu widzenia, tak jak obrzezanie przyłączało Hebrajczyków do Abrahamowego i Mojżeszowego przymierza, tak chrzest przyłącza osobę do Nowego Przymierza zbawienia przez Jezusa Chrystusa. Takie spojrzenie nie jest biblijne. Nowy Testament nigdzie nie łączy chrztu i obrzezania. Nowy Testament nigdzie nie obrazuje chrztu jako znaku Nowego Przymierza. To właśnie wiara w Jezusa Chrystusa umożliwia osobie przyłączenie się do błogosławieństw Nowego Przymierza (1 Koryntian 11:25; 2 Koryntian 3:6; Hebrajczyków 9:15).

Chrzest nie zbawia osoby. Nie ma znaczenia czy byłeś ochrzczony przez zanurzenie, pokropienie czy polanie – jeśli najpierw nie zaufałeś Chrystusowi ku zbawieniu, chrzest (bez względu na metodę) nie ma znaczenia i jest bezużyteczny. Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa wykonanym po przyjęciu zbawienia jako publiczne wyznanie wiary w Chrystusa i utożsamienie się z Nim. Chrzest niemowląt nie pasuje do biblijnej definicji chrztu lub biblijnej metodzie chrztu. Jeśli chrześcijańscy rodzice życzą sobie poświęcić swoje dziecko Chrystusowi, to nabożeństwo oddania dziecka jest całkowicie odpowiednie. Jednak nawet jeśli niemowlę zostanie poświęcone Panu, to kiedy dorośnie, człowiek ten ciągle będzie musiał podjąć swoją osobistą decyzję uwierzenia Jezusowi Chrystusowi aby został zbawiony.
  • awatar Wioletta Sadowska: @$ponsor: :) ja nie jestem katoliczka i wielu innych którzy się tu wpisali :) więc kogo masz na myśli???:) ;) pozdrawiam :*
  • awatar Fashiontv: kurfa cos tu musze napisac idzcie do psyhologa wszysy katole haha ;-)
  • awatar Wioletta Sadowska: @Racjonalista: a co się stało ze przyznałeś rację - j-a-n-g ? :)a co do mnie to dla ciebie są to balamuki lecz dla wierzących to są prawdziwe słowa,które mówi Jezus :) ;)pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Czy każdy człowiek może być zbawiony?

Tak! Tak, drogi Czytelniku,z pewnością,każdy kto CHCE, może być zbawiony!
W tym miejscu może też paść pytanie czy to trudne i w ogóle jakie są warunki,które należałoby spełnić,aby dostąpić zbawienia?
I w tym przypadku odpowiedź jest również twierdząca:tak,jest kilka takich warunków,a ich spełnienie jest wykonalne przez każdego, nawet bardzo słabego i niepozornego człowieka.
Oto i one:
1.Nawrócić się do Pana Jezusa,to znaczy z żalem zwrócić się ku Niemu, oddając Mu swoje życie w akcie definitywnego odwrotu od dotychczasowej drogi grzechu i wierzyć Ewangelii:”...upamietajcie się i wierzcie EwangeliiEw.św.Ma.1,15)
2.Wiarą przyjąć Chrystusa Pana jako swojego osobistego Zbawiciela:”Tym zaś, którzy go przyjęli, dal prawo stać się dziećmi Bożymi,tym którzy wierzą imię jego...”(Ew.św.Jn.1,12)
3.Odrodzić się z wody(obrazowe przedstawienie Słowa Bożego) i Ducha Świętego:”Odpowiedział Jezus:Zaprawdę,zaprawdę,powiadam ci:jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha,nie może wejść do Królestwa Bożego”(Ew.św.Jn.3,5 ; Jak.1,18 ; 1 Pio.1,23)
4.Zwróćcie się do Pana w pokornej modlitwie:”Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie.”(Rzym.10,13)
5.Wierzyć z całego serca Jezusowi i Jego Slowu oraz świadczyć o Nim:”Bo jeśli ustami wyznasz, że Jezus jest Panem i uwierzysz w sercu swoim,że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.”(Rzym.10,9)
Drogi Czytelniku, nie wahaj się i jeszcze dziś nawróć się,korzystając z daru wielkiej łaski,jaką ofiaruje Ci Bóg.

“Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i J a zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.”(Obj.3,21)
  • awatar Wioletta Sadowska: @ateistarzeczoczywista: :)"Głupi rzekł w sercu swoim:Nie ma Boga!:(Psalm 14,1) Powiedz mi na czym budujesz swoja wiarę i swoje życie?:) skoro nie wierzysz z Boga :)Bo ja opieram się na Biblii ,bo ona jest moim drogowskazem ,testamentem od samego Boga :) bo jak nam mówi Słowo Boże 2 List św.Pawła do Tymoteusza 3,16-17:16)"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki,do wykrywania błędów,do poprawy,do wychowywania w sprawiedliwości. 17)Aby człowiek Boży był doskonały,do wszelkiego dobrego przygotowany.":) Biblia to moje dziedzictwo mój najcenniejszy skarb jaki mogłam kiedykolwiek posiadać:) pozdrawiam
  • awatar Makino: no rzecz jasna że każdy może xdd
  • awatar koizumi: Dam wam taką radę, jeżeli wam się nie podoba co pisze Wiolka, to nie wchodźcie na tego bloga :) A jak już wchodzicie, to wykażcie się kulturą i nie przeklinajcie :) Czy właścicielka tego bloga, rzuciła wam jakąś obelgę, że używacie niecenzuralnych słów? :) Jak widzicie jest to blog o Bogu, a jego właścicielka nie jest katoliczką i chce (z tego co czytam) powiedzieć wam prawdę Biblijną, a nie herezje kościoła katolickiego :) A jeśli się z tym nie zgadzacie to możecie podyskutować w normalny sposób :) Czy jest coś złego w tym, że Wiolka chce abyście byli zbawieni? Bo jak się jest ateistą i się w nic i nikogo nie wierzy to czy Bóg się przyzna do takiej osoby która w ogóle w niego nie wierzy? A jeżeli chodzi o kk, to Bóg powiedział, że Marię trzeba czcić i uważać ją za drugiego Boga? Jest przykazanie nie będziesz miał innych Bogów oprócz mnie, a katolicy czczą Marię. Ona była zwykłą kobietą i nic więcej :) Radzę się wam zastanowić nad tym :) Spokojnej nocy :) Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Pytanie: Czym jest katolicki sakrament Świętej Eucharystii? Jaka jest katolicka definicja Eucharystii?

Odpowiedź: Dla katolików, Święta Eucharystia / msza katolicka uważana jest za najważniejszą i najwyższą formę modlitwy. Uczestniczenie w mszy jest obowiązkowe, pod groźbą kary grzechu śmiertelnego, każdej niedzieli i w pewnych innych dniach obowiązkowych. Msza dzieli się na kilka części m.in. Liturgię Słowa i Liturgię Eucharystii. Liturgia Słowa składa się m.in. z dwóch czytań (jedno ze Starego Testamentu i jedno z Nowego Testamentu), czytania Ewangelii, homilii (albo kazania) i modlitw ogólnych.

Najważniejszym punktem mszy jest część druga, Liturgia Eucharystyczna. W tym czasie, katolicy dzielą się ciałem i krwią Jezusa w formie chleba i wina podawanego zebranym. Według Biblii, jest to robione jako pamiątka Chrystusa (1 Koryntian 11:23-25, Ew. Łukasza 22:18-20 Ew. Mateusza 26:26-28). Jednakże, zgodnie z nauczaniem Kościoła Katolickiego, paragraf 1366, „Eucharystia jest więc ofiarą, ponieważ uobecnia (czyni obecną) ofiarę krzyża, jest jej pamiątką i udziela jej owoców” Dalej w katechizmie jest mowa w paragrafie 1367:

„Ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są jedną ofiarą. ‘Jedna i ta sama jest bowiem Hostia, ten sam ofiarujący - obecnie przez posługę kapłanów - który wówczas ofiarował siebie na krzyżu, a tylko sposób ofiarowania jest inny”. „W A skoro w tej Boskiej ofierze, dokonującej się we Mszy świętej, jest obecny i w sposób bezkrwawy ofiarowany ten sam Chrystus, który na ołtarzu krzyża ofiarował samego siebie w sposób krwawy, ofiara ta jest naprawdę przebłagalna”.

W Księdze Malachiasza, prorok przepowiada wyeliminowanie starego systemu ofiar i mówi o ustanowieniu nowej ofiary: „Nie mam Ja upodobania do was, mówi Pan Zastępów, ani Mi nie jest miła ofiara z waszej ręki. Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu wielkie będzie imię moje między narodami, a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany imieniu memu i ofiara czysta. Albowiem wielkie będzie imię moje między narodami - mówi Pan Zastępów” (Ks. Malachiasza 1:10-11). To znaczy, że Bóg jednego dnia zostanie uwielbiony pomiędzy poganami, którzy będą mu składali czyste ofiary we wszystkich miejscach. Katolicy widzą w tym Eucharystię. Jednakże, apostoł Paweł, odnośnie tej sprawy, wydaje się skłaniać w innym kierunku: „A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (List do Rzymian 12:1). Eucharystia może mieć miejsce tylko w wybranych miejscach: Kościołach, poświęconych i błogosławionych zgodnie z Kanonem Prawa Katolickiego. Idea ofiarowywania naszych ciał jako żyjące ofiary lepiej pasuje do jeżyka proroctwa, które przepowiada, że ofiary będą składane „na każdym miejscu”.

Kościół Rzymsko-Katolicki wierzy, że chleb i wino Eucharystii stają się prawdziwym ciałem i krwią Jezusa. Próbują podtrzymać swój system myślenia takimi fragmentami jak Ew. Jana 6:32-58; Ew. Mateusza 26:26; Ew. Łukasza 22:17-23; i 1 List do Koryntian 11:24-25. W 1551 roku, Sobór Trydencki oficjalnie uznał: „… przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty katolicki Kościół przeistoczeniem” (Sesja XIII, rozdział IV; kanon II). Poprzez dzielenie się Eucharystią, Kościół naucza, że katolicy wypełniają słowa zawarte w Ew. Jana 6:53: „ Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie”.

Co to naprawdę oznacza? Jezus mówi dalej „Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem.” (Ew. Jana 6:63). Tak więc, jeśli „ciało na nic się nie przyda” to dlaczego mielibyśmy spożywać ciało Jezusa w celu posiadania życia wiecznego? Nie miałoby więc to sensu, ale Jezus mówi, że słowa, które wypowiada są „duchem” i dlatego ma to sens. Jezus mówi, że nie jest to nauczanie dosłowne, ale duchowe. Język ten doskonale łączy się z wcześniejszym stwierdzeniem apostoła Pawła: „abyśmy dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (List do Rzymian 12:1).

W nauczaniu żydowskim, chleb był na równi z Torą, a “jedzenie jej” znaczyło czytanie i rozumienie przepisów Bożych (Ks. Powtórzonego Prawa 8:3). Na przykład apokryficzna księga Syracha podaje „Którzy mnie spożywają, dalej łaknąć będą, a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć. Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu, a którzy przeze mnie działać będą, nie zbłądzą” (Ks. Syracha 24:21-22). Cytowanie w tym miejscu z Ks. Syracha nie jest aprobowaniem przyłączenia tej księgi do Pisma Świętego; służy to pokazaniu w jaki sposób pojmowali tę kwestię Żydzi. Aby zrozumieć znaczenie Jezusa ważnym jest, aby zrozumieć relację chleb-Tora.

W Ew. Jana rozdział 6 Jezus mówi zebranemu tłumowi, że jest On ponad Torą (zobacz Ew. Jana 6:49-51) i ponad całym Prawem. We fragmencie z Ks. Syracha czytamy, że ci, którzy jedzą z Prawa będą „stale głodni” i „spragnieni”, jest to język, który występuje również się w słowach Jezusa, kiedy mówi On: „Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (Ew. Jana 6:35). Jezus nie rozkazuje ludziom, aby dosłownie jedli Jego ciało i pili Jego krew, On przekazuje im rdzeń chrześcijańskiej doktryny: uwierz w Jezusa („Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał” Ew. Jana 6:29). Zatem, katolicka interpretacja rozdziału 6 Ewangelii Jana jest niebiblijna.

Po drugie, istnieje bardzo jasna analogia pomiędzy rozdziałem 6 Ew. Jana do dni za czasów Mojżesza i jedzenia manny. W czasach Mojżesza, manna była zapewnionym od Boga pokarmem dla Izraelitów, kiedy błąkali się na pustyni. Jednakże w rozdziale 6 Ew. Jana, Jezus mówił, że jest prawdziwą manną, chlebem niebiańskim. Tym stwierdzeniem Jezus przedstawił siebie, jako pełną, zapewnioną przez Boga drogę do zbawienia. Manna była Bożym sposobem uratowania od śmierci głodowej. Jezus jest Bożym sposobem uratowania od potępienia. Tak jak manna musiała być spożyta, aby Izraelici mogli przeżyć, tak Jezus musi być spożyty (w pełni przyjęty przez wiarę) aby dostąpić zbawienia.

Bardzo jasne jest to, że Jezus odniósł się do siebie jako do Chleba Życia i zachęcał swoich naśladowców do jedzenia Jego ciała w rozdziale 6 Ew. Jana. Musimy jednak zrozumieć, że Jezus nie nauczał tego, co katolicy nazywają transsubstancjacją. Ostatnia Wieczerza / Komunia / Święta Eucharystia nie były wtedy jeszcze ustanowione. Jezus nie ustanowił Świętej Eucharystii / Mszy / Ostatniej Wieczerzy, aż do rozdziału 13 Ew. Jana. Zatem, dopatrywanie się Ostatniej Wieczerzy w rozdziale 6 Ew. Jana jest bezpodstawne. Tak, jak zasugerowano powyżej, najlepiej jest rozumieć ten fragment w świetle przychodzenia do Jezusa, w wierze, po zbawienie. Kiedy przyjmujemy Go jako Zbawiciela, pokładając swoją ufność w Nim, to „spożywamy Jego ciało” i „pijemy Jego krew”. Jego ciało było złamane (podczas Jego śmierci) i Jego krew została przelana, aby zapewnić nam zbawienie. 1 List do Koryntian 11:26 „ Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie”.

Bez względu na to czy katolicka definicja Świętej Eucharystii to „ponowna ofiara” Chrystusa czy też „ponowne składanie ofiary” – obie są niebiblijne. Chrystus nie potrzebuje ponownego składania z Niego ofiary. Jego ofiara nie musi też być ponownie składana. List do Hebrajczyków 7:26-27 mówi: „Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa, takiego (Jezusa), który nie jest obowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił RAZ na zawsze, ofiarując samego siebie”. Podobnie, 1 List Piotra 3:18 podaje: „Chrystus bowiem również RAZ umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić...”. Śmierć Chrystusa raz na zawsze, na krzyżu była wystarczającą ofiarą, aby odkupić nasz grzech (1 List Jana 2:2). Zatem, ofiara Chrystusa nie musi być „ponownie składana”. Zamiast tego, ofiara Chrystusa powinna być przyjęta przez wiarę (Ew. Jana 1:12; 3:16). Spożywanie ciała Chrystusa i picie Jego krwi są symbolami pełnego przyjmowania Jego ofiary za nas, przez łaskę i poprzez wiarę.
  • awatar Wioletta Sadowska: @Lilith: @Lilith: :) jest mi głupio ,przepraszam za pomyłkę :)
  • awatar Wioletta Sadowska: @ateistarzeczoczywista: skoro to zabobony to po co wchodzisz ty i czytasz to co jest napisane?:)
  • awatar Gość: Jestem przekonana, że w Piśmie Świętym słowo "czuwajcie" było napisane poprawnie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dla wielu ludzi życie to nieustający wyścig do lepszego jedzenia,ubrania się i mieszkania. Jest mnóstwo ludzi,dla których korzyści płynące z posiadania wielu dóbr znaczą tak wiele, że gotowi są posunąć się do oszustwa, kłamstwa, a nawet jawnego szkodzenia innym, aby osiągnąć swój cel. Apostoł Paweł nazwał to miłością pieniędzy. Niszcząca siła tej miłości widoczna była w życiu króla Achaba, który za wszelką cenę zapragnął mieć winnice Nabota (1 Król.21 Także Nabal przeniknięty był tym korzeniem zła. Żal mu było ofiarować dla żołnierzy Dawidowych kilka swoich owiec ze stada trzody liczącego 4tys. sztuk(1 Samuela 25)W czasach apostolskich znajdujemy też podobne przykłady. Ananiasz i Safira za pewną sumę sprzedali swoje majętności. Cześć pieniędzy zostawili sobie,a resztę złożyli u stóp apostołów. Ich oszustwo nie polegało na tym,że ofiarowali uszczuplona sumę,ale że chcąc zrobić wrażenie bardziej szczodrych twierdzili,że jest to cały dochód ze sprzedaży. A Demas? Nie czytamy o nim, że popełnił jakąś nie uczciwość, ale że umiłował świat doczesny. Pragnienie cieszenie się sprawami ziemskimi było tak silne,że opuścił starego Pawła i służbę dla Ewangelii,rozpoczynając łatwiejsze i płytsze życie. Radość z życia w bliskości Boga i dobre chrześcijańskie świadectwo znaczą jednak o wiele więcej niż szybka przemijająca wygoda,próżne rozkosze i konto z wieloma zerami. W 2liście do Koryntian czytamy o pewnym bracie,nieznanym z imienia, którego chwaliły wszelkie zbory. Był on ewangelistą, ale też bratem, który swoją obecnością gwarantował bezpieczne dostarczanie daru finansowego do Jerozolimy. Nie był to człowiek chciwy na grosz,jego skarb był w niebie. Nie tak jak Bileama, którego skusiła zapłata za „duchową usługę”(2List Piotra 2,15).Jako chrześcijanie powinniśmy mieć dobre imię także wśród tych,którzy do nas nie należą(1Tym.3,7)

  • awatar Wioletta Sadowska: @ateistarzeczoczywista: :) to co ty nazywasz głupotami ,inni uważają za ważne:) wiedz ,ze te "głupoty" dają życie wieczne:) pierw trzeba w to uwierzyć z wiary w wiarę :) pozdrawiam
  • awatar Wioletta Sadowska: @**Justine***: :) bardzo dobrze mieć bliskich czy znajomych ,którzy nas wspierają w naszym działaniu :) wtedy dośc że ejsteśmy silniejsi ,to i motywacja nasza wzrazta :) pozdrawiam
  • awatar Gość: dziekuej za wspracie,pozdrawiam serdecznie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
W 1 Ks. Mojżesza 19,15-29 ukazano nam cztery kategorie ludzi, z których dwie giną w sądzie nad Sodomą, zaś dwie inne są zachowane od sądu. Są to mieszkańcy Sodomy i żona Lota z jednej strony, a Lot i Abraham z drugiej strony. Ale między tymi ostatnimi istnieje również wielka różnica. Mieszkańcy Sodomy żyli w ohydnych grzechach, Bóg sam określa ich grzechy jako "bardzo ciężkie" (1Mojż.18,20), lecz były jeszcze inne rzeczy, które ich cechowały, o czym mówi prorok Ezechiel: "Oto ta była nieprawość Sodomy ... pycha, obfitość chleba i beztroski pokój" (16,49). Zepsucie moralne w Sodomie kroczyło ręka w rękę z bogactwem, dobrobytem, próżniactwem, samolubstwem i wielką zarozumiałością. Czy nie jest to wiernym obrazem dzisiejszego świata i mnóstwa otaczających nas ludzi, którzy zwą się chrześcijaninami? "Obfitość chleba i beztroski pokój" - czy nie są to rzeczy, o które ludzie się ubiegają, dla których zdobycia poświęcają cały swój czas, aby wreszcie móc powiedzieć z zadowoleniem: "Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpocznijże, jedz, pij, bądź dobrej myśli" (Łuk.12,19)?

Jak zupełnie inna była mowa Agura: "Ubóstwa i bogactwa nie dawaj mi, żyw mię tylko pokarmem według potrzeby mojej; abym snać nasyconym będąc, nie zaprzał się ciebie" (Przyp.30,8-9). Módlmy się raczej, abyśmy nie zostali zarażeni pogonią ludzi światowych za dobrobytem i żądzą użycia, "którzy bowiem chcą być bogatymi, wpadają w pokuszenie i w sidło i w wiele głupich szkodliwych pożądliwości, które pogrążają ludzi w zatracenie" (1Tym.6,9). Jak dosłownie wypełniły się te nowotestamentowe słowa w Sodomie! W 11 rozdziale Mateusza Pan Jezus narzeka na mieszkańców Kapernaum, że wiele cudownych dzieł, które uczynił w tym mieście, nie doprowadziły ich do pokuty, po czym dodaje: "Bo gdyby się były w Sodomie te cuda działy, które się działy w tobie, zostałaby była aż do dnia dzisiejszego". A co dziś musiałby Pan powiedzieć do tych, którzy posiadają w rękach dokończone Słowo Boże, którym Słowo o krzyżu było głoszone i wieść o zbawieniu zwiastowana i w dalszym ciągu zwiastuje się je? A jak ty odnosisz się do sprawy zbawienia, miły czytelniku? Przyjąłeś je czy też dotąd wciąż odsuwasz je od siebie? Nie czyń tego dłużej! Słuchaj, co Pan Jezus mówi: "Lżej będzie ziemi sodomskiej w dzień sądny niżeli tobie" (Mat.11,24).

W Łukasza 17,29-30 Pan zapowiada, że sąd, który spotkał Sodomę, dosięgnie bezbożnych ludzi z chwilą przyjścia Syna Człowieczego: "Ale dnia tego, gdy wyszedł Lot z Sodomy, spadł jako deszcz ogień z siarką z nieba i wytracił wszystkich. Tak też będzie w on dzień, którego się Syn Człowieczy objawi". Wielu ludzi oddaje się i dzisiaj zgubnemu złudzeniu, że panowanie Chrystusa w owych dniach opierać się będzie na nawróceniu chrześcijańskiego świata. Jakiż błąd! Jesteśmy krótko przed przyjściem Pana, po którym nastąpi sąd nad tym beztroskim światem. Czasy, w których żyjemy, równają się czasom Noego przed potopem i dniom, w których żył Lot przed sądem nad Sodomą; do nich odnoszą się słowa Pana: "Jedli, pili, kupowali, sprzedawali, szczepili, budowali". Życie dzisiejsze, jak i ówczesne, cechuje się gonieniem za ziemskimi rzeczami. Wszystko idzie, jak się mówi, swym zwykłym trybem. Tak dzisiaj, jak niegdyś spotyka się szyderców, którzy oddawają się złudzeniom, że "wszystko tak trwa od początku stworzenia" (2 Piotr.3,4). Lecz "gdy mówić będą: pokój i bezpieczeństwo! tedy na nich nagle zginienie przyjdzie, jako ból na niewiastę brzemienną a nie ujdą" (1Tes.5,3). Jak poważnie upomina apostoł Piotr: "Ponieważ się tedy to wszystko ma rozpłynąć, jakimiż wy macie być w świętym obcowaniu i pobożności" (2Ptr.3,11).

Żona Lota należy do drugiej grupy ludzi, o których wspomniano na początku. Pomimo okropnego zepsucia Sodomy i jej mieszkańców, którzy zwymyślali jej męża i wyszydzali, związała się ściśle z miastem skazanym na sąd. Nie zważała ani na wiarę, ani na kierowniczą rolę męża, lecz opłakiwała swój dom i swe skarby, które musiała pozostawić. Jej serce pozostało w Sodomie, przy jej mieszkańcach, przy ich ziemskich majątkach, aż sąd ją zaskoczył. Czy i w dzisiejszych czasach nie jest wielu takich, którzy podobnie jak żona Lota udają, jakoby zachowywali się tak jak ci, którzy postępują zgodnie z boskim powołaniem. Podobnie jak żona Lota zaniechali pewnych rzeczy, są jednak straceni jak ci ludzie, którzy pozostali w Sodomie. Nie na próżno mówi Pan z naciskiem: "Pamiętajcie na żonę Lota" (Łuk.17,32). Apostoł Paweł mówi o takich osobach w chrześcijaństwie: "Albowiem wielu ich chodzi, o których wam często mówiłem, a teraz i z płaczem mówię, postępują jak wrogowie krzyża Chrystusowego; końcem ich jest zatracenie, bogiem ich jest brzuch, a chwałą to, co jest hańbą, myślą bowiem o rzeczach ziemskich" (Flp.3,18-19). I znajdują się wśród nich tacy, którzy się wyparli Chrystusa i Jego nauki, "oni ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają Go na urągowisko" (Hbr.6,4-6). Stanowisko Lota było odmienne od jego żony, chociaż pozornie nie widać żadnej różnicy. Słowo Boże zwie go sprawiedliwym; powiedziano o nim, że "udręczony był owych niezbożników rozpustnym obcowaniem; albowiem widzeniem i słyszeniem on sprawiedliwy, mieszkając między nimi, dzień po dniu duszę sprawiedliwą uczynkami ich niezbożnymi trapił" (2Ptr.2,7-8). Słyszymy także o nim, że aniołom, którzy przyszli go ratować, "niekwaszone ciasto" postawił, co świadczy o pewnym przestrzeganiu boskich zasad. Jednakże nie był mniej zawikłany w tym świecie niż jego żona. Wprawdzie, wierząc podobnie jak Abraham, wyszedł ze swoim stryjem z Ur i przybył do obiecanej ziemi, lecz przyciągany pożądliwościami świata, wkraczał do niego krok za krokiem. Powrót ten rozpoczął się od chwili, gdy Lot rozstał się z Abrahamem i na miejsce zamieszkania wybrał płodne równiny Jordanu nie pytając się, czy jest tam Bóg i czy przez to nie straci także społeczności świętych. Dbając tylko o sprawy ziemskie i o pomyślność swych trzód, rozbił swe namioty aż do Sodomy.

Skutki tego nie dały na siebie długo czekać, gdyż został wplątany w wojnę z królami sodomskimi i zabrany do niewoli. Czy te niemałej wagi wydarzenia nauczyły Lota czegoś? Niestety nie, po uwolnieniu go przez Abrahama znajdujemy go nawet siedzącego w bramie Sodomy jako sędziego! Jakiż smutny obraz, wierzący "w radzie niepobożnych" i "na tronie naśmiewców" (Psalm 1,1)! Jego społeczność z światem czyni go też niezdolnym do świadczenia o nadchodzącym sądzie. Nawet jego własnym zięciom wydawało się, że "żartuje". Jak poważnie jednak to wszystko przemawia do nas! Czy i dzisiaj dla niektórych chrześcijan ziemski dobrobyt nie jest ważniejszy niż społeczność z Bogiem i z wierzącymi? Czy możesz, kochany ojcze, kochana matko, rościć sobie prawo do obietnic Bożych odnośnie do zbawienia swoich dzieci, jeśli w swym praktycznym życiu zaprzeczasz, że jesteś obywatelem niebieskim, że "świat przemija i pożądliwość jego", a wszystko zbliża się ku sądowi Bożemu? Zapewne nikt z nas nie będzie chciał wziąć historii Lota za wzór dla siebie, lecz zbadajmy nasze życie, czy nie odpowiada ono postępowaniu Lota. A może w duszy jesteśmy szczęśliwi, że będziemy ostatecznie uratowani jak Lot z Sodomy, "jednak tak, jak przez ogień?" (1Kor.3,15). Podobnie jak Lot został uratowany, gdyż był sprawiedliwy, wielu będzie zbawionych. "A ponieważ sprawiedliwy z trudnością zbawiony będzie, niezbożny i grzeszny gdzież się ukaże?" (1Ptr.4,18). Apostoł Paweł ostrzega wierzących, którzy "sieją swemu ciału" podobnie jak Lot (1Kor.5,5). "przy Jego przyjściu " Jakże zostaną zawstydzeni (1Jn.2,28). Czyż raczej nie powinni brać udział w zawodach, aby zdobyć koronę nieskazitelną? (1Kor.9,24-25). Zajmijmy się teraz osobą Abrahama. Jakaż wielka różnica między nim a Lotem! Abraham żył z Bogiem, w całkowitej izolacji od świata. Przez posiadanie własnego namiotu i ołtarza świadczył, że jest cudzoziemcem i chwalcą. Treścią jego życia były obietnice Boże, którymi się radował. A żył w takim okresie, w którym było niewiele światła i niewiele znajomości, ale jego duszę napełniały objawienia Boże. A one zajmowały serce Abrahama tak bardzo, że Duch Boży pozwolił mu wzrastać stosownie do jego wiary aż poza jego epokę i Pan Jezus mógł wystawić mu wspaniałe i zdumiewające świadectwo: "z radością żądał, aby oglądał dzień mój i oglądał i radował się" (Jn.8,56). Czy stan jego duszy, która zajmowała się przyszłymi sprawami, określiłby ktoś lepiej niż sam Pan? Czy należy się dziwić, że Abraham, zażywając rzeczy wiecznych, zrzekł się wszystkiego, co ziemskie i powiedział do Lota: "Jeśli w lewą pójdziesz, ja pójdę w prawą, a jeśli ty w prawą, ja się udam w lewą?" Nie posiadała również dla niego wartości zdobycz, którą zaofiarował mu król sodomski; odsunął ją od siebie ze względu na swego Boga, "który posiada niebo i ziemię" (1Mojż.14,22). Czy ktoś, kto ma takiego bogatego Boga, może stać się bogatszym dzięki ziemskim rzeczom? Abrahama cechuje posłuszeństwo, oddzielenie dla Boga i społeczność z Nim, tak że Bóg mógł go wtajemniczyć w Swe myśli i zamiary, był nawet zdolny wstawiać się za innymi do Boga.

Gdy Pan odwiedził Abrahama, on siedział u wejścia do swego namiotu, podczas gdy Lota aniołowie zastali siedzącego w bramie. Jakaż znamienna różnica! Jeden czuwał na przydzielonym mu miejscu, aby świat i zło nie miało dostępu do jego namiotu, a drugi znajdował się na obcym miejscu wśród świata! Kochany czytelniku, do kogo jesteś podobny, do Abrahama czy Lota? Czy sercem powziąłeś postanowienie pójść śladami Abrahama, żyć w społeczności z Bogiem i poznawać Jego myśli? Tylko wiarą możemy kroczyć tą drogą, a wtedy jest ona pełną szczęśliwości i odłącza cię od świata i wszelkiego zła. Niechaj Pan ci w tym dopomaga!
opracował:J. N. Darby
  • awatar Wioletta Sadowska: @Anulka: :) Nie wszyscy katolicy są tacy ja nazywam takich ludzi DUCHOWYMI KARŁAMI ,albo że żyją w DUCHWOEJ CIEMNOCIE :)pozdrawiam
  • awatar Wioletta Sadowska: @patty: :) wiem dobrze o tym ,lecz nie katechzm ,ale Pismo Święte jest nam dane od Boga i tylko On jest przez Niego natchnione :) Tym.3,16-17: 16."Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki,do wykrywania błędów,do poprawy,do wychowywania w sprawiedliwości." 17."Aby czlowiek Boży był doskonały,do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany." każdy kto jest Chrześcijaninem nie z nazwy :) powinien tylko i wyłącznie opierać się na Bożym Słowie a nie na ludzkiej nauce. :)pozdrawiam
  • awatar Gość: super blog ,niech sie Pani nie przjmuje ćwokami,analfabetami jakim jest bursztynek :) życze powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Braterska miłość
Prawdziwe nawrócenie do Boga,oznacza dla człowieka początek nowego życia. Bardzo łatwo dostrzec w takiej osobie,często radykalną odmianę,a jej postępowanie przeważnie od razu się rzuca w oczy.
Każdy,kto się nawrócił,niejako automatycznie darzy innych wierzących miłością. Saul z Tarsu przed swoim nawróceniem do Pana Jezusa prześladował chrześcijan,zauważamy jednak,iż później jego postępowanie zmieniło się nie do poznania. O jego miłości do współbraci świadczą listy,które napisał. Nie mogło też być inaczej. Kto poznał i umiłował swojego Zbawiciela i Pana,Jezusa Chrystusa,kocha również i innych spośród tych,którzy podobnie narodzili się z Boga.
Teraz chciejmy i my zadać sobie to pytanie,jak w naszym życiu wygląda praktykowanie Bożej zasady,którą jest wzajemna miłość?
Ten kto nie daje oznak miłości wobec dzieci Bożych,temu brakuje bardzo ważnego znaku rozpoznawczego. Również i takie osoby,które nie szukają społeczności z wierzącymi,a wręcz nią gardzą,z pewnością nie posiadają pokoju z Bogiem. Ludzie nie wierzący nie znają takiego rodzaju miłości,to zaś powoduje,iż uważają za lekkoduchów i sekciarzy tych,którzy odczuwają wewnętrzną potrzebę spotkania się z innymi wierzącymi,aby posłuchać Sowa Bożego lub zjednoczyć się we wspólnej modlitwie.
Jeśli i Ty znasz Pana Jezusa Chrystusa jako Twego Zbawiciela,to nie ukrywaj miłości do innych chrześcijan,którzy może stoją w obliczu zniewagi i pogardy ze strony otaczającego ich świata. Są wzgardzeni,ale należą do Boga,który nie wstydzi się nazwać ich Swoimi dziećmi i Swoim Ludem.
 

 
Jako podstawowe i najważniejsze przykazanie Bóg postawił Izraelowi zakaz posiadania innych bogów. Bóg wiedział bowiem , że Izrael będzie znajdował się wśród pogańskich narodów, oddających cześć mnóstwu bałwanów, od religii egipskiej począwszy.

A. „PANU, BOGU TWEMU KŁANIAĆ SIĘ BĘDZIESZ I TYLKO JE­MU SŁUŻYĆ BĘDZIESZ" (Mat. 4,10).

Wszechmocny Pan Bóg, Stwórca wszechświata, już na początku historii Bożego objawienia znał cały przebieg historii ludzkości. Wiedział również, że wszystkie narody, a wraz z nimi także Izrael, będą posiadać niezliczone mnóstwo bogów, którym będą oddawać cześć należną jedynie Bogu samemu. Dlatego też Pan Bóg w starotestamentowym objawieniu nie wykluczył istnienia innych bogów, natomiast od swego wybranego narodu wymagał i oczekiwał, aby tylko Jemu służył i pokłon oddawał.

B. POLITEIZM — HENOTEIZM — MONOTEIZM

Śledząc dzieje ludzkości od zarania obserwujemy zjawisko istnienia wielu bogów. To zjawisko religioznawcy nazywają Politeizmem. Politeizm (z jęz. greckiego: polis — liczny, i theos — bóg) jest religią uznającą wielobóstwo, wyrażającą istnienie i kult wielu bogów. Odmianą politeizmu jest Henoteizm. Henoteizm (z gr. henos — jeden, i theos — bóg) jest szczególną postacią politeizmu (wielobóstwa) polegającą na tym, że przyjmuje się istnienie wielu bogów, ale jednemu z nich przypisuje się pozycję i stanowisko naczelne i czyni go przedmiotem szczególnego kultu.
Cała misja i instytucja proroków Starego Testamentu miała na celu trzymanie Izraela w wierności wobec Boga Jedynego i Prawdziwego. Prorok Izajasz cytuje słynną wypowiedź, będącą wyrazem wyznania wia­ry w jedynego Boga: „...Czy nie Ja, Pan, poza którym nie ma Boga? Oprócz mnie nie ma żadnego Boga sprawiedliwego i wybawiciela. Do mnie się zwróćcie, wszystkie krańce ziemi, abyście były zbawione, bo Ja jestem Bogiem i nie ma innego" (Iz. 45,21.22).
Tak więc prorocy starotestamentowi byli gorliwymi wyznawcami monoteizmu. Monoteizm (z gr. monos — jedyny, i theos — bóg) jest wiarą w jednego i jedynego Boga. Chrześcijaństwo, śladem proroków starotestamentowych opiera się na fundamentalnej wierze monoteistycznej w Jednego i Jedynego Boga, jak to klasycznie przedstawił Apostoł Narodów, Paweł z Tarsu: „A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów — wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało, i dzięki któremu także my jesteśmy" (I Kor. 8,5.6).

C. RYS HISTORYCZNY KULTÓW STAROŻYTNYCH

Z problemem posiadania i oddawania czci różnym bóstwom pod roz­maitymi formami spotykamy się od początku istnienia ludzkości. W Egipcie oddawano cześć posągom byka Apisa i jego cielcom. W Egipcie oddawano również cześć bóstwu solarnemu (słońce), podobny kult miał miejsce u Indian, w Babilonii zaś oddawano się kultowi lunarnemu (księżyc), natomiast w religii mazdejskiej (staroperskiej) dominował kult astralny {gwiazd). We wszystkich religiach jednakże na czele wszystkich bóstw stał zawsze bóg naczelny, król nieba i ziemi, któremu inni bogowie musieli być ulegli. I tak w Babilonii dominował Marduk, w Asyrii — Aszur, w Egipcie — Re, w Grecji — Zeus, a w Rzymie — Jowisz.
Oddawanie czci bałwanom było znane również u starożytnych Słowian — kłaniano się Perkunowi (Perkun — starosłowiański bóg pioru­nów i błyskawic), Światowidowi i Swarożycowi.
W państwach starożytnego Wschodu powszechnie praktykowano ubóstwianie ludzi, ponieważ panującego utożsamiano z bóstwem (por. Dań. 3 r; Dz. Ap. 12,21-23). Cesarzy chińskich nazywano „synami nieba", a władcom japońskim (mikadom) oddawano cześć boską. W starożytnym Rzymie rozpowszechniony był „kult cezarów", a każdy panujący cesarz był bogiem; takie miasta jak Efez i Pergamon były centrum kultu cezarów.

D. RELACJE BIBLIJNE

I. KULTY POGAŃSKIE

1. Starożytni Grecy i Rzymianie (mitologia grecka i rzymska — politeizm) — Zeus, Merkury i Jowisz (Dz. Ap. 8-18). „Panteon" — „świątynia wszystkich świętych" oraz ołtarz „nieznanemu bogu" (Dz. Ap. 17,16-31), Artemida (Diana) Efeska (Dz. Ap. 19,23-40).
2. Egipcjanie
Jednym z najstarszych kultów Egiptu był kult boga słońca, Amona Ra (Re), króla bogów, którego szeroko rozbudowany kult miał swoje centrum w Tebach (egipskie Net, greckie — Thebaj, biblijne No (Jer. 46,25.
Ez. 30,14-16. Nah. 3,8). Jedno z miast egipskich poświęconych temu kultowi nosiło wymowną nazwę: HELIOPOLIS — „miasto słońca", por. BET — SZEMESZ (Jer. 43,13).
3. Syryjczycy oddawali cześć bogu Rimmon (II Król. 5,18).
4. Moabici
Potomkowie Lota byli narodem oddającym cześć Kemoszowi (Num. 21,29. Sędz. 11,24. Jer. 48,7.46), drugim natomiast bogiem, któremu służyli Moabici, był Baal-Peor (Num. 25,3. Deut. 4,3. Joz. 22,17. Ps. 106,28. Oz. 9,10).
5. Ammonici
Jednym z najohydniejszych i najokrutniejszych kultów pogańskich, opisanych w Biblii, był kult Molocha, którego Pismo Święte nazywa „ohydnym bałwanem Ammonitów" (I król. 11,5.7). Religia Molocha po­legała na spalaniu dzieci w ogniu ofiarnym (Lev. 18,21; 20,1-5. Deut. 12,31. I król. 11,5.7.33. II Król. 23,10. por. II Król. 16,3; 17,17; 21,6. Jer. 7,31; 32,35. Dz. Ap. 7,43). Pewne teksty biblijne używają nieco zmienionej nazwy bałwana Ammonitów — Milkom (II Król. 23,13. Sof. 1,5).
W okresie przedniewolnym palono również dzieci w kulcie ofiarnym Baala (Jer. 19,5).
6. Asyryjczycy poza wieloma bóstwami czcili boga Nesroha (I Król. 19,36.37).
7. Filistyni oddawali cześć bałwanowi zwanemu Dagon, którego głowa miała kształt głowy rybiej (Sędz. 16,23. I Sam. 5,2-7. I Kron. 10,10).
8. Fenicjanie, Kananejczycy i Amorejczycy oddawali cześć bardzo popularnemu bóstwu płodności, Baalowi (Sędz. 2,11. I Król. 18,19. II Król. 10,18-28).
9. Sydończycy (Fenicjanie).
Starożytni Fenicjanie, a zwłaszcza mieszkańcy Sydonu czcili „boginię miłości i płodności" — Astarte (Sędz. 2,13. I Sam. 31,10. I Król. 11,5.33). Kult Astarte, „królowej nieba" (Jer. 7,18) jest pochodzenia babilońskiego (bogini Ishtar), a wywarł wielki wpływ na powstanie kultów grecko-rzymskich — gr. Aphrodyta, rzym. — Venus.

II. IZRAEL

Wchodząc do Ziemi Obiecanej Izrael otrzymał od Boga wyraźny nakaz zniszczenia wszelkich bogów, którym hołdowali mieszkańcy Kąnaanu: „...Gdy przeprawicie się przez Jordan do ziemi kananejskiej, to wypędzicie przed sobą wszystkich mieszkańców tej ziemi i zniszczycie wszy­stkie podobizny ich bogów, zniszczycie wszystkie ich posągi ulane z metalu, spustoszycie wszystkie ich święte gaje na wzgórzach" (Num. 33,^1. 52. por. Deut. 7,1-6; 12,1-3). Izrael jednakże nie wypędził wszystkich mieszkańców tej ziemi i nie zniszczył wszystkich ich bogów (por. Sędz. 2,11-15; 3,6). Przez okres prawie tysiąca lat Bóg walczył z tym grzechem u swojego narodu (II Kron. 36,14). Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu dokładniej. Wynotujmy zatem najważniejsze elementy kultów bałwochwalczych Izraela.

A. Elementy kultu bałwanów

1. złoty cielec
(Ex. 32,1-6. Deut. 9,16. Neh. 9,18. Ps. 106,19.20. Dz. Ap. 7,39-41).
2. złote cielce w Dań i Betel
(I Król. 12,28-33. II Król. 10.29 17,16. II Kron. 11,15; 13,8; Oz, 10,5).
3. kult Baala
(Num. 22,41. Sędz. 2„11.13; 6,25. I Król. 16,32; 18,19; 19,18. II Król. 10,18.28; 17,16; 21,3; 23,4.5. II Kron. 24,7. Jer. 2,8; 7,9. Oz. 2,10. Sof. 1,4). Baal-Berit (,„pan przymierza" — Sędz. 8,33; 9,4), Baal-Peor (Num. 25,3. Deut. 4,3. Joz, 22,17. Ps. 106,28. Oz. 9,10).
4. miedziany wąż
nawet miedziany wąż stał się przedmiotem bałwochwalczego kultu Izraelitów (II Król. 18,4. por. Num. 21,6
5. kult Molocha, boga Ammonitów
(I Król. 11,5.7.33. II Król. 16,3; 17,17; 21,6; 23,10.13. Jer. 7,31; 32,35. Sof. 1,5. Dz. Ap. 7,43).
6. kult Astarte, bogini sydońskiej
(Sędz. 2,13. I Król. 11,5.33. Jer. 7,18).

B. Formy kultu bałwanów

1. Terafim — bóstwa domowe
były to posążki opiekuńczych bóstw domowych, którym wg wierzeń starożytnych narodów, zawdzięczają powodzenie i szczęście poszczegól­ne rodziny (Gen. 31,19.34. Sędz. 17,5; 18,14. I Sam. 19,13. Oz. 3,4)
2. podobizny i posągi rzeźbione i odlewane
(Ex. 34,17. Lev. 19,4. Deut. 7,5; 12,3; 27,15. Sędz. 18,14. II Król. 17,12. II Kron. 33,7.19).
3. bałwochwalcze wyżyny, święte wzgórza
(Lev. 26,30. Num. 22,41. Deut. 12,1.2. I Król. 11,7; 12,31.32; 13,32;
14,23; 15,14. II Król. 17,9-11.29; 18,4; 21,3; 23,5.8.13.15. II Kron. 11,15;
14,4; 17,6; 33,3; 34,3).
4. Aszery — święte gaje, kultowe drzewa, zwl. terebinty (hebr. Asherim)
poświęcone różnym bóstwom kananejskim lub narodów ościennych, a szczególnie Astarcie, bogini sydońskiej. Hebr. asherah oznacza kultowy gaj, zakładany zwykle na wyżynach i wzgórzach, poświęcony kul­towi Astarty, Baala lub innych bogów kananejskich (Deut. 7,5; 12,1-3;
16,21. Sędz. 2,13; 3,7. I Król. 16,33. II Król. 17,10.16; 21,3.7; 23,4.6.7.14. 15. Ez. 8,3).
5. Stole — słupy kamienne, pomniki, posągi, obeliski
były to słupy kamienne, czasem rzeźbione, stawiane na cześć różnych bóstw pogańskich. Te słupy kultowe (hebr. betyle), stawiano zwykle na wyżynach i wzgórzach obok aszer kultowych i w towarzystwie świętych gajów lub drzew (Ex. 34,13. Lev. 26,30. Deut. 7,5; 12,1-3;
16,22. I Król. 14,23. II Król. 17,10; 18,4; 23,14).

III. NOMINALNE CHRZEŚCIJAŃSTWO

(Obj. 3,1.15-17)
Jest to zorganizowany system religijny naruszający z premedytacją I przykazanie.
1. kult świętych (por. Dz. Ap. 10,25.26. I Tym. 2,5). „Panteon chrześci­jański" w Rzymie — Wszystkich Świętych (Bonifacy IV — rok 609).
2. kult obrazów, wizerunków i figur — ikonolatria (por. Obj. 9,20.21).
3. kult relikwii — Enkolpion (prawosł. Panagia) (por. II Król. 18,4. Deut. 34,5-12).
4. kult maryjny (Mat. 17,5. Rz. 1,25. por. królowa niebios — Jer. 44,17-25).
5. kult świątyni (Dz. Ap. 17,24.25; 7,48. Iz. 66,1-2).
6. kult aniołów — angelolatria (Hebr. 1,6.13.14. Obj. 19,10; 22,8.9).
7. kult papieża (Mat. 23,9. I Tym. 2,5).
8. kult zmarłych (Deut. 26,14. Iz. 65,3.4. por. Mat. 22,32).

IV. EWANGELICZNE CHRZEŚCIJAŃSTWO

(Jan. 4,24).
Biblijni chrześcijanie nie oddają wprawdzie czci różnym pogańskim bałwanom ani pseudochrześcijańskim obiektom kultu religijnego, ale często, bezwiednie czy świadomie, obierają sobie w życiu własnego boż­ka, do którego przywiązują swoje serce. Pan Jezus Chrystus ostrzega przed tym niebezpieczeństwem. Biblia mówi, że w życiu chrześcijanina bożyszczem mogą stać się:
— ojciec, matka, żona, mąż, dzieci, bracia, siostry, a nawet własne ży­cie (Łuk. 14,26)
— majętność i bogactwo (Łuk. 14,33. Mat. 24 r. por. Łuk. 12,13-34).
Pan Jezus Chrystus powiedział: „Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien, kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien" (Mat. 10,38). Pan Jezus Chrystus zatem sprecyzował tu pojęcie bałwochwalstwa: „Jest to postawienie osoby, rzeczy lub sprawy na miejscu przeznaczonym (przewidzianym) tylko dla Pana Jezusa Chrystusa" (por. Iz. 42,8. Mat. 10,28. I Kor. 6,9.10. I Jan. 5,21).

V. NOWOCZESNE BAŁWOCHWALSTWO

Dzisiejsze bałwany znacznie różnią się od bałwanów, którym hołdowano w przeszłości.

A) POCHODZENIE NOWOCZESNYCH BAŁWANÓW

Powstawanie nowoczesnych bożków, przywiązanie do nich i oddawanie im czci pochodzi z różnych źródeł, m.in.:
1. „przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem" (Jak. 4,4).
2. „jaka zgoda między Chrystusem a Belialem..." (II Kor. 6,12).
3. „...człowiek jest kuszony przez własne pożądliwości..." (Jak. 1,13-15).
4. „wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się zniewolić żadnej rzeczy" (I Kor. 6,12).
5. „wszystko wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne, wszystko wolno, ale nie wszystko buduje" (I Kor. 10,23).
6. brak trzeźwości i czuwania (I Piotr. 5,8).
7. cielesność (Hebr. 5,14. Fil. 1,10).
8. „korzeń wszelkiego zła" (I Tym. 6,6-10).

B) PRZYKŁADY NOWOCZESNYCH BAŁWANÓW

1. nałogi: alkoholizm, nikotynizm, narkomania, kinomania, gry hazardo­we itp.
2. kolekcjonerstwo: filatelistyka (znaczki pocztowe), filumenistyka (ety­kiety zapałczane), numizmatyka (monety), gołębie, ptaki, „psiarstwo", '
3. rozrywki: teatr, szklany „Moloch", sport, itp.
4. czasopisma, książki, brukowa literatura, itp.
5. źle pojęta kultura, „decybele", itp.
6. kult wielkich ludzi: wodzowie, dyplomaci, artyści, sportowcy, gwiaz­dy filmowe, piosenkarze (fotosy, autografy).
7. bogowie współczesnego człowieka: brzuch (Rz. 16,18. Fil. 3,19), filoginia (kobieciarstwo, feminizm — I Król. 11,1-4), mamona — pieniądze (I Tym. 6,9.10), chciwość (Ef. 5,5. Koi. 3,5.6), sława (Gal. 5,26), kult własnego ciała, moda (I Piotr. 3,3. Ez. 13,18), seks (Fil. 3,19), rozkosz (II Tym. 3,4), własna siła (Hab. 1,11).
8. nowoczesna terminologia bałwochwalcza:
boski film, uwielbiam dyskotekę, ubóstwiam kwiaty, itp.

...OBOK MNIE

W takim świetle warto jeszcze raz przeczytać pierwsze przykazanie:
„...obok Mnie". Określenie to oznacza, że osoba, sprawa lub rzeczy, której poświęcamy tyle serca, myśli, czasu i środków nie musi zupełnie wyprzeć Boga z naszego życia i serca, ale już to jest przestępstwem, jeśli stoi ona obok Boga (Mat. 6,24).

„Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej i z całej siły swojej" (Deut. 6,5).
 

 
WIARA
Jeśli Bóg coś powiedział,czyż nie jest to prawdą? Czyż On nie jest tym jedynym,który ją potrafi wypowiedzieć i zawsze stać przy niej? Dzisiaj Bóg przemawia do nas ludzi przez swoje Slow,przez Biblię,a"kto nie wierzy w Boga,uczynił go kłamca,gdyż nie uwierzył świadectwu,które Bóg złożył o Synu swoim"Jan 5,10). Dlatego też każdy człowiek ponosi odpowiedzialność,by przyjąć świadectwo Boże,to znaczy by wierzyć.Wiara jednak to coś zupełnie innego niż zbiór wyobrażeń danego człowieka o Bogu,albo jakaś sformalizowana religia.Przed Bogiem nie istnieje również coś takiego jak wiara kolektywna lub rodzinna jak to dziś jest w zwyczaju ,przyjęte przez kościół katolicki ,czy wiara naszych ojców,przodków itd...Bóg nie ma wnuków.Wiara jest bardzo osobistym przeżywaniem ufności do samego Boga,które każdego prowadzi do opartego na tej ufności i głębokim przekonaniu działania,by w pokorze,zająć miejsce,jakie wskazuje nam Słowo Boże:miejsce grzesznika względem świętego Boga. Wiara jest rozsądna,cierpliwa i posłuszna.Rozpoznaje prawdy Boże,poznaje Go jakim jest w rzeczywistości:jako Boga sprawiedliwego sądu ,a nie jako marionetkę która jest na ludzkie rozkazy i można Go przywołać kiedy i gdzie się chce jak to czyni dzisiejsza największa religia na świecie.Ale również jako Tego,który jeszcze dzisiaj oferuje swoją łaskę za darmo .Wiara jest osobistym poznawaniem Boga,który objawił się w swoim Synu,który do nas przemawiam nie tylko i wyłącznie przez kapłanów ale do każdego z nas osobiście i słucha i odpowiada nam.Wiara jest żywą relacją z Bogiem,który dla wierzących tych którzy go przyjęli do serc swoich i naśladują Go idą Jego droga w czystym i nieskazitelny naśladowaniu Go stal się Ojcem przez Pana Jezusa Chrystusa,Zbawiciela grzeszników.
 

wiolka1
 
galadriel
 
zapraszam wszystkich do siebie pozdrawiam
  • awatar Wioletta Sadowska: taką muzyka się nie interesuje ,ona nie pokrzepi mojej Duszy ,a jedynie ciało , a mi zależy na Duszy najbardziej więc jedyna moja muzyka są pieśni i słowa Jezusa i Boga które zapisane są w Biblii to jest miła muzyka dal mojej duszy i tez ciała
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ewangelia Jana 6,37-50
Drogi Czytelniku zanim zapoznasz się z powyższym rozważaniem, proszę przeczytaj podany fragment Ewangelii Jana :
37.Wszystko, co mi daje Ojciec,
Przyjdzie do mnie, a tego, kto do
Mnie przyjdzie, nie wyrzuca precz;
38.Zstąpiłem, bowiem z nieba, nie
aby wypełnić wole swoją, lecz wole
tego, który mnie posłał.
39.A to jest wola tego, który mnie
posłał, abym z tego, wszystkiego, co
mi dal, nic nie stracił, lecz wskrzesił to
w dniu ostatecznym.
40.A to jest wola Ojca mego, aby
każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego,
miał żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę
w dniu ostatecznym.
41.Wtedy Żydzi szemrali przeciwko
niemu, iż powiedział: Ja jestem chle-
bem , który zstąpił z nieba.
42.I mówili:Czy to nie jest Jezus,
syn Józefa, którego ojca i matkę zna-
my? Jakże więc teraz może mówić:
Z nieba zstąp[iłem?
43.Wtedy Jezus odpowiedział i rzekł
im: Nie szemrajcie między sobą!
44.Nikt nie może przyjść do mnie,
jeśli go nie pociągnie Ojciec, który
mnie posłał, a Ja go wskrzeszę w dniu
ostatecznym.
45.napisano bowiem u proroków:
I będą wszyscy pouczeni przez
Boga.
Każdy, kto słyszał od Ojca i jest
Pouczony, przychodzi do mnie.
46. Nie jakoby ktoś widział ojca:
Ojca widział tylko Ten, który jest od
Boga.
47.Zaprawdę, zaprawdę powiadam
wam, kto wierzy we mnie, ma żywot
wieczny.
48.Ja jestem chlebem żywota.
49.Ojcowie wasi jedli mannę na
pustyni i poumierali;
50.Tu natomiast jest chleb, który
zstępuje z nieba, aby nie umarł ten, kto
go spożywa.

„tego kto do mnie przychodzi, nie wyrzuca precz”- obiecuje czuły Zbawiciel.(wiersz 37).Jeśli jeszcze tego nie uczyniłeś idź do Niego. On cię nie odrzuci. Lecz aby przyjść do Pana Jezusa, konieczne jest, by w sercu wypełniło się dzido Ducha. Człowiek nie jest w stanie uczynić ku Bogu nawet jednego kroku, o ile Ten go ku Sobie nie pociągnie(wiersz 44).Nie jest to zatem moja wina, jeśli nie jestem nawrócony – może odezwać się glos niejednego grzesznika.
Mylisz się jednak, jest wręcz przeciwnie
Jesteś w pełni odpowiedzialny za umożliwienie wykonania w tobie tej Bożej pracy.
Nawet w tej chwili Bóg cię ku sobie pociąga. Nie stawiaj Mu więcej oporu.
Łaska, która Pan Jezus okazuje względem każdego grzesznika, jest wyrazem Jego miłości. Stanowi ona także część woli Bożej, który pragnie dać życie swemu stworzeniu.(wiersz 40)Jezus jest tym, który przyszedł, aby wypełnić ową wolę Boga(wiersz 38, porównaj: Hebrajczyków 10,9;”…Oto przychodzę,
Aby wypełnić wole twoją…”
Człowiek ma ciało i duszę. Jest to przyczyna, dla której nie chce on żyć jedynie chlebem jako pokarmem swego ciała, jego dusza także potrzebuje pożywienia, a tym, co jej jedynie może odpowiadać, jest Słowo Boże, chleb z nieba,sam Chrystus.
Łukasz 4,4:
A Jezus mu odpowiedział:
Napisano: Nie samym chlebem człowiek
Żyć będzie.
Czytaj więc Biblie każdego dnia ,karm swoją dusze tak jak karmisz swoje ciało , nie zapominaj o tym drogi Czytelniku od tego zależy twoje życie gdzie będziesz spędzać wieczność
Czy w obecności Boga ,czy z dala od Niego .
To zależy tylko od ciebie
  • awatar Wioletta Sadowska: @Miss Phantom.#comment3066152: L) zapominasz ,że kościołem to my jesteśmy ,kościół nie jest zbudowany ręka ludzką z kamienia itp. a z ciała i ducha i my budujemy się na wzajem i to my mamy opowiadać o dziełach Bożych i uwielbiać go wszędzie nie tak jak to czyni KK zamkną go w MURACH i zamiast głosić jego nauki to głosi swoje ludzkie które doprowadzą ich do wielkiego upadku A co do Biblii to wiedz ,że Pan powiedział ,że tam Ewangelia będzie głoszona po całym świecie my mamy głosić ,siać a dziś mamy dogodne do tego warunki i to czynie sieje Słowo Boże przez właśnie internet :) :) :) i to jest normalne i pożyteczne :) :)pozdrawiam
  • awatar Gość: @Miss Phantom.#comment3066152: Napisałaś straszną bzdurę. Chcesz, żeby Boga zamknąć w kościele, żeby nie zawadzał w życiu? Uważasz, że każdy powinien ukrywać swoją wiarę jak za komuny? Obiektywnie jest to bzdura i sprzeczność. Jasne, że powinno się dzielić z innymi swoją wiarą, a nie tylko trzymać w sercu, bo wiara to dar i radość, człowiek szczęśliwy pragnie dzielić się szczęściem z innymi. Poza tym to przykre, że już z zachodu przywędrowała do nas moda na niemówienie o Bogu i sprawach wiary, w dzisiejszych czasach to jest démodé i obciachowe. Trzeba dużej odwagi, żeby pisać blog o tematyce religijnej - gratulacje, Wiolka! Jedna uwaga - w tytule notki jest rażący błąd ortograficzny.
  • awatar Gość: Nie o to mi chodziło. Miejsce na chwalenie boga jest w kościele, a nie w internecie. To jest coś, co powinno zostać dla każdego człowieka czymś , czym nie powinnien dzielić się z innymi, ale trzymać to w sercu. A wystawianie biblii w internecie to takie ... spłaszczanie sprawy wiary. Dla mnie to nie jest normalne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dr Bartholomew F. Brewer (były ksiądz rzymskokatolicki)

PAPIEŻ

Papież nazywany jest "Ojcem Świętym" (patrz encyklika papieża Leona XIII). Jest również nazywany "naszym Najświętszym Panem", papież Pius X (patrz "Przysięga kardynałów". Moreri, sławny historyk, powiedział: "Wojna przeciw Papieżowi jest wojną przeciw Bogu, wiedząc, że Papież jest Bogiem, a Bóg jest Papieżem". Decjusz powiedział: "Papież może zrobić wszystko, co może zrobić Bóg". Papież Leon XIII powiedział o sobie: "Najwyższym nauczycielem w kościele jest Biskup Rzymu. Jedność umysłów wymaga więc, obok doskonalej zgodności w jednej wierze, całkowitego podporządkowania się i posłuszeństwa woli Kościoła i Biskupa Rzymu jak samego Boga". Papież Pius X powiedział: "Papież jest nie tylko przedstawicielem Jezusa Chrystusa, lecz jest samym Jezusem Chrystusem ukrytym pod zasłoną ciała. Co papież mówi? To mówi Jezus Chrystus". Papież Pius XI stwierdził: "Wiecie, że jestem Ojcem Świętym, reprezentantem Boga na ziemi, Zastępcą Chrystusa, co oznacza, że jestem Bogiem na ziemi". Wszystko to są bluźnierstwa! Izajasz 44,8: "Czy jest Bóg oprócz mnie?" Mateusz 23,9: "Nie nazywajcie nikogo na ziemi swoim ojcem". Efezjan 4,5: "Jeden jest Pan". Filipian 2,11: "Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca". 1 P 5,3: "Nie jak0 panujący nad tymi". 1 P 5,1-4: "Proszę ja, również starszy". Piotr nazywał siebie starszym, nie papieżem.
Nie zgodził się żeby ktoś klękał przed nim (Dz 10,25-26) mówiąc: "Wstań, ja też jestem człowiekiem". Apostołowie kłócili się ze sobą o to, kto jest największy w Królestwie (Mt 18,1), co oznacza, że nie wiedzieli nic na temat tego, jakoby Piotr miął być Głową Kościoła. Piotr i inni apostołowie mogliby cieszyć się bogactwem i władzą, jaką mają rzymscy papieże, gdyby tylko chcieli. Potrafili pociągać za sobą tłumy, mogli uzdrawiać chorych i wskrzeszać umarłych oraz dokonywać wiele innych cudów. Mogliby nagromadzić wiele złota i bogactw i dowodzić zwycięskimi armiami, ale rozdawali wszystko, co składano u ich stóp (Dz 4,37; 3,6). Cieszyli się, że zostali uznani za godnych cierpieć dla imienia Jezusa Chrystusa (Dz 5,41). Jak ktoś mógłby być tak naiwny, by sądzić, że papiestwo wyrosło z ich pokory i prostoty? Urząd papieża ma pochodzenie pogańskie i nie jest możliwe uzasadnienie go w jakikolwiek sposób na podstawie Biblii. Ze względu na działanie i posługę Ducha Świętego urząd taki nie jest ani konieczny, ani pożyteczny.
 

 

Dr Bartholomew F. Brewer (były ksiądz rzymskokatolicki)


PRAWDZIWY KOŚCIÓŁ?

Rzymski katolicyzm twierdzi, że jest prawdziwym kościołem Boga. Jego członkowie mają być posłuszni biskupowi Rzymu, który nazywany jest Następcą Świętego Piotra, Księciem Apostołów i Zastępcą Chrystusa. Rzymski katolicyzm zbudowany jest na twierdzeniu, że w Ewangelii Mateusza 16,13-19 Jezus ustanowił Piotra pierwszym papieżem i w ten sposób założył swój kościół i ustanowił papiestwo. Jeżeli to prawda, to wszyscy prawdziwi chrześcijanie muszą zostać katolikami. Jeżeli to fałsz, to cała religia katolicka jest fałszywa, ma charakter kultu i żaden prawdziwy chrześcijanin nie może utożsamiać się z jej systemem. Musimy więc przeszukać Biblię, by poznać prawdę. Biblia nie jest jedynie dziełem ludzi: "Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzie" (2 P 1,21). "Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży byt doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu (2 Tm 3,16-17). "Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa [Biblia] nie przeminą" (Mt 24,35).
Pismo zawiera w sobie wewnętrzne świadectwo swej autentyczności, wiarygodności, skuteczności i wystarczalności. O tym samym świadczy historia. Choć niektóre przekłady Biblii są lepsze od innych, wszystkie są wystarczająco rzetelne dla celów ogólnego studium. W słowach Jezusa, zapisanych w Ewangelii Mateusza 16,18 ["Ty jesteś Piotr [petros - kamyk] i na tej Skale [petra - skała, potężna opoka] zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą"], wykorzystany jest zaimek wskazujący "taute", odnoszący się do wyznania Piotra - "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" - jako skały. Jezus powiedział: "Ty jesteś Piotr (petros, kamień - wszyscy wierzący są kamieniami; patrz 1 P 2,5 i Efezjan 2,21) i na tej skale (petra, potężna opoka -wyznanie, że Jezus jest Chrystusem) zbuduję mój kościół". On nie obiecał zbudować swojego Kościoła na Piotrze. Jezus nie powierzyłby tak drogocennej rzeczy, jak swój Kościół, przywództwu choćby jednego omylnego człowieka, nie mówiąc już o całym ich łańcuchu. Rzymski papież nazywany jest Zastępcą Syna Bożego (Vicarius Filii Dei). W Biblii zauważamy, że aby zająć miejsce Jezusa na ziemi posłany został Duch Święty, nie papież. Duch Święty jest Jego zastępcą - został posłany przez Boga, aby wprowadzać nas we wszelką prawdę (J 16,7-15), a Pismo Święte zostało nam dane dla nauczania, przekonywania, poprawiania i kształcenia w sprawiedliwości (2 Tm 3,16). Chrystus nie pozostawił swojego Kościoła w rękach ludzi. On sam jest w dalszym ciągu jego Głową. On przemawia do nas przez swoje nieomylne Słowo, Pismo Święte i przez swego wszech-obecnego i nieomylnego Ducha Świętego. Pamiętajmy, że Jezus jest Opoką i jedyną Głową Kościoła (1 Kor 3,11). "Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus". Skałą jest Chrystus: 1 Kor 10 4. On jest Głową kościoła: Ef 1,22-23. Jest kamieniem węgielnym: Ef 2,20. Około trzydziestu czterech razy w Starym Testamencie Bóg jest nazwany Skałą (Opoką) lub Skałą Izraela. Biblia wyraźnie naucza, że gdy Jezus założył swój Kościół, miał być Jego jedyną Głową, Duch Święty miał być jego Zastępcą i Przewodnikiem, a Biblia jedynym autorytetem w sprawach wiary i moralności. Wszyscy prawdziwi chrześcijanie tworzą PRAWDZIWY KOŚCIÓŁ (ci, w których zamieszkuje Duch Święty, którzy wierzą w naukę Chrystusa i są Mu posłuszni). Prawdziwi wierzący są w Biblii nazwani "chrześcijanami", nie "katolikami". Dz 11,26: "Uczniowie zostali nazwani chrześcijanami". Dz 26,28: "...) przekonałbyś mnie i zrobił ze mnie chrześcijanina". 1 P 4,16: "...) cierpi jako chrześcijanin". Nie było katolików, dopóki chrześcijaństwo nie przemieszało się z pogaństwem, tworząc religię państwową około roku 315 po Chrystusie. Prawdziwi chrześcijanie byli posłuszni Bożemu słowu i nie przyłączyli się do pogańskiego zepsucia. Bramy piekła nie przemogły prawdziwych wierzących. Jest ich niewielu, a ich droga jest wąska. Wolą cierpieć męczeństwo niż zdecydować się na kompromis wobec słowa Bożego lub wyprzeć się swojego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. "Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli" (Ap 18,4). Wierzący nie mogą utożsamiać się z fałszywymi kościołami lub takimi, które zgadzają się na kompromis!


  • awatar Wioletta Sadowska: @without-you: :) miło mi :)
  • awatar Will Save Your Breath My Dear...: dajcie spokój tej kobiecie ;) powinno byc więcej takich ludzi na świecie ^^
  • awatar PeterAndWolf: hejo! :-) dzięki za posta. czy nie uznajesz Jezusa za część Boga? Jezus powiedział na końcu apokalipsy: 12 Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca. 13 Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. Uważasz, że Jezus to coś osobnego? Oczywiście, Jezus rozmawia z Ojcem, ale czy nie jest on jego częścią? Skoro Bóg jest miłością, to kogo by kochał, przed stworzeniem? Uważam, że Bóg MUSI być złożony. Nie jest trzema osobami, ale JEGO NATURĘ najlepiej opisuje trójca. Pierwsi chrześcijanie, żyjący zaraz po Chrystusie, ci, którzy ginęli za wiarę, także wierzyli w trójcę, i Jezusa - Boga. Można to odczytać z zapisków jakie zostawili po sobie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
Prawdziwy grzech zanieczyszczenia cz.2 z 2

W całej Biblii jest jednak niewiele miejsc przepełnionych równie głęboka powagą, jak przypowieść znana pod nazwą „podobieństwo o dziesięciu pannach” (Ewangelia św. Mateusza 25,1-13)Przedstawione tam „głupie panny” nie uczyniły wielkiego przestępstwa, nie były fałszywe ani rozpustne; mogą robić wręcz wrażenie miłych i czcigodnych Ich wielkim błędem było jednak to, że przegapiły „ sposobna chwilę”, czas decydującego osobistego rozstrzygnięcia (Dzieje Apostolskie 24,25) Nie spojrzały w przyszłość poza przepełnioną pozorami rozkoszy teraźniejszości i nie zatroszczyły się o olej, to jest zobrazowany w ten sposób dar Ducha Świętego, który działa w zbawionej osobie, wiedzie ja ku prawdzie, ku uwielbieniu Chrystusa i której daje moc do prowadzenia takiego życia, jakie jest miłe Bogu. Człowiek , działający w Duchu Świętym, również może i powinien starć się o spełnianie dobrych uczynków, lecz nigdy po to, aby „zasłużyć” na przychylność Boża, by ją w ten sposób pozyskać i zostać zbawionym, lecz dlatego, że jako zbawiony przez wiarę w Chrystusa miłuje Go i motywowany wdzięcznością pragnie żyć tak, jak On. Kto jednak nie wpuści Chrystusa do swojego serca, nie ma tego , co jest najważniejsze: Zbawiciela!
„Bo jeśli(…) wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo spotkało się ze słuszną zapłatą, to jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie?”(List do Hebrajczyków 2, 2-3).
  • awatar Wioletta Sadowska: grzeczna? taa.. suka. Dziś nawet dzieci są nerwowi i to nas nie usprawiedliwia ,żęby się tak nazywać ,mówi tak o sobie ,ale jakby tak któś inny ci powiedział ,jak byś zareagowała? a co do religi to poiwem krótko religia nie zbawia. A to że ci odpowiada ateuizm to twój wyłączyn wybór i nikt nie może ci innego narzucic ,lecz wiedz ,że staniesz przed Bogiem czy będziesz ateistą czy innego wyznania ,sama odpowiesz za siebie i będziesz bardzo rozczarowana ,że nie zmieniłas zdania , i nie nawruciłas się ,bo gdy usłyszysz wyrok ,jaki cie czeka , ,a od niego juz nie będzie odwołania , Pozdrawiam i radze się zastanowić ?gdzie będę gdy umrę?:)
  • awatar Wioletta Sadowska: blyskotkiB :) przecież Ci pisze że do Jezusa a nie do Zielonoświatkowców ,nie należę do żadnej organizacji. :)
  • awatar blyskotkiB: czyli do "Zielonoświątkowców"? pozdrawiam i zyczę miłego dnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Prawdziwy grzech zanieczyszczenia cz.1 z 2

Powszechnie uważa się,że ludzie będą potępieni tylko z powodu uczynków,to znaczy z powodu własnych występków, których się dopuścili.
Wielu usprawiedliwia się słowami:
„Tego i owego nie uczyniłem, nie jestem bluźnierca,pijakiem mordercą,nie prowadzę rozwiązłego życia,nie jestem kochankiem dla cudzych żon,a wdowy czy sieroty nie okradam , chodzę do kościoła .”
Gdy jednak ktoś uwarznie i szczerze będzie czytał Pismo Święte, na przykład Ewangelie św.Mateusza 25,31-46
DZIEŃ SĄDU;
31.A gdy przyjdzie Syn Człowieczy
w chwale swojej i wszyscy aniołowie,
z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej
chwały.
32.I będą zgromadzone przed nim,
wszystkie narody, i odłączy jedne od
drugich, jak pasterz odłącza owce od
kozłów.
33.I ustawi owce po swojej prawicy,
a kozły po lewicy.
34.Wtedy powie król tym po swej
prawicyójdźcie ,błogosławieni Ojca
mego,odziedziczycie Królestwo,przy-
gotowanie dla was od założenia świata.
35.Albowiem łaknąłem,a daliście
mi jeść,pragnąłem,a daliście mi pić,
byłem przychodniem,a przyodzialiście
mnie.
36.Byłem nagi, a przyodzialiście
mnie, byłem chory, a odwiedziliście
mnie,byłem w więzieniu, a przycho-
dziliście do mnie .
37.Wtedy odpowiedzą mu strawied-
liwi tymi słowyanie!Kiedy widzieliś-
my die łaknącym,a nakarmiliśmy cie,
albo pragnącym, a daliśmy ci pić?
38.A k8edy widzieliśmy cie przychod-
niem i przyjęliśmy cie albo nagim
i przyodzialiśmy cię?
39.I kiedy widzieliśmy cie chorym
abo w więzieniu, i przychodziliśmy do
ciebie.
40.A król, odpowiadając, powie im:
Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek
uczyniliście jednemu z tych najmniej-
szych moich braci, mnie uczyniliście.
41.Wtedy powie i tym po lewicy:
Idźcie precz ode mnie, przeklęci,w
ogień wieczny,zgotowany diabłu i jego
aniołom.
42.Albowiem łaknąłem, anie daliście
mi jeść, pragnąłem, a nie daliście mi
pić.
43.Byłem przychodniem, a nie przy-
jęliście mnie,nagim, a nie przyodzia-
liście mnie, chorym i w więzieniu i nie
odwiedziliście mnie.
44.Wtedy i oni mu odpowiedzą,
mówiącanie!Kiedy widzieliśmy cię
łaknącym,albo pragnącym,albo przy-
chodniem,albo nagim,albo chorym,
albo w więzieniu i nie usłużyliśmy ci?
45.Wtedy im odpowie tymi słowy:
Zaprawdę powiadam wam,czegokol-
wiek nie uczyniliście jednemu z tych
najmniejszych, i mnie nie uczyniliście.
46.I odejdą ci na kaźń wieczna,
sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

Szybko dojdzie do wniosku,że akt oskarżenia ludzi stojących przed sądem Boga raczej nie będzie tak bardzo opierać się na tym, co ludzie czynili, lecz przede wszystkim na tym, czego zaniechali.
Oskarżeni usłyszą wtedy,że nie okazali miłości i współczucia bliźniemu swojemu i gardzili tymi co mówili o Bogu tak jak jest napisane w Piśmie Świętym ,szydzili ,wyśmiewali. A w tym wszystkim nie oddawali najwyższej czci Bogu. Zniesławili Go, Tego, w którego rękach zawsze było i jest ich własne życie .
 

 
Środa 9 października 1963 roku była pięknym jesiennym dniem. Dla malej wsi gdzieś tam w świecie jeszcze jeden radosny dzień Minęło właśnie upalne lato. Zebrano obfite plony powstawały nowe fabryki,koniunktora w turystyce sprawiała,że wielu miejscowych świetnie zarobiło,a to dzięki licznym turystom, którzy przybywali, aby zwiedzić nową zaporę wodna. Niezliczone restauracje i kafejki „pękały w szwach”,gdyż słynni wytwórcy lodów, którzy tato spędzili w całej Europie, powracali do domów,aby spędzić zimę w swojej ciepłej, cieszącej się łagodnym klimatem ojczyźnie.
Jedynie olbrzymia tama, za którą leżała wioska,jakoś trochę niektórych napawała lękiem
Tego dnia o godzinie 22:39 wielka część góry wznoszącej się przy jeziorze zaporowym,spadła niespodziewanie do wody, co spowodowało, że potężne fale przekroczyły zaporę porywając ze sobą wszystko, co było na drodze do pobliskiej doliny. Wciągu zaledwie kilku minut wioska zniknęła,w kilka minut pogrążyła się w śmierci i zagładzie.
Takie nieszczęścia przemawiają bardzo poważnym językiem, ale i one są jedynie słabym obrazem zapowiedzianego w Piśmie Świętym sądu Boga,
który nagle przyjdzie na tę ziemie.
Być może stanie się to również jakiegoś pięknego, słonecznego dnia,gdy ludzie będą chcieli wykorzystać go dla swych przyjemności, dnia, w którym na pozór wszystko będzie jak zawsze, wszystko będzie tchnęło atmosferą pokoju i bezpieczeństwa. Lecz zagłada przyjdzie nagle.
Wtedy już nie będzie można się nawrócić,nie będzie można znaleźć łaski, gdyż Boża cierpliwość zna dzień, w którym się skończy.
Chcesz to przeżyć?
”W miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem. On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą”(2 Koryntian 5,20-21).
  • awatar Wioletta Sadowska: littlelillyl :) Tu nikt nikogo nie straszy ,to co pisze jest dla przestrogi ,a nie aby kogoś nastaszyć ,jesli tak to odczówasz ,to zastanów się czy nie warto sie nad tymi slowami zastanowic ,aby po tem naprawdę sie nie bać :) A Słowo Boże to nie religia ,I co do mnie to za Jezusa naśladowanie wole byc nazywaną fanatyczką teraz,i być zbawioną ,niż ukrywać ,że Kocham Jezysa i jestem Jego uczniem a On moim PANEM MISTRZEM i ZBAWICIELEM w tym złym świecie i być potępiona Pozdrawiam :) :) :)
  • awatar Gość: Owszem religia dobra :) ale z religii nie będziesz zbawiony :) :) Dobry temat i na czasie ,tak trzymaj wiolka.
  • awatar littlelillyl: o.O a co to za straszenie biednego społeczeństwa? religia to dobra rzecz, ale fanatyzm mnie nieco przeraża.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›